BLACK WEEK
RABATY DO -20%
DO 26.11

Tempo pracy - jak przyśpieszyć swoją pracę?

2020-11-10
Tempo pracy - jak przyśpieszyć swoją pracę?

Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie ostatnia rozmowa z moją kursantką. Nie pierwszy raz początkujące stylistki narzekają na swój czas wykonywania zabiegu przedłużania rzęs. Stresują się wręcz, że robią to za długo co doprowadza do frustracji i niezadowolenia z pracy. Znacie to uczucie?

 

Każda z nas przez to przechodziła lub przechodzi nadal. Często nawet doświadczone już stylistki mają z tym problem. Ciągle niezadowolone, czytają w internecie opowieści o tym kto jak szybko wykonuje daną usługę, porównują się z innymi i oczekują cudów. Kiedy mimo wielu godzin ćwiczeń i starań nie wychodzi tak jak by chciały, mają ochotę rzucić wszystko. Klientki również niejednokrotnie nie ułatwiają nam zadania. Zniecierpliwione ciagle pytają jak długo jeszcze, czy już kończymy i dziwią się, że zabieg tak długo trwa. Na szczęście są i takie, które zasypiają i są rozczarowane kiedy zabieg się kończy ;)


Dziewczyny (i Chłopaki :)) mam dla Was jedną radę - przestańcie o tym myśleć, róbcie swoje a czas skróci się, nie zauważycie nawet kiedy. Wystarczy tylko stosować kilka zasad.


Sama jeszcze niedawno miałam ogromny problem z czasem pracy. Wydawało mi się, że wszyscy robią to szybciej ode mnie. Martwiłam się, że coś jest ze mną nie tak. W końcu postanowiłam się tym nie przejmować, maksymalnie się skupić, wyluzować i przyniosło to swoje efekty.


Po pierwsze musicie sobie zdać sprawę, że praca, którą wykonujecie jest naprawdę trudną umiejętnością. Wymaga ogromnej precyzji, niesamowitego skupienia i nie tylko porządku na stanowisku ale także czystej głowy. Jeśli już Wy sobie to uświadomicie, pora uzmysłowić to naszym klientkom. Nierzadko one po prostu nie zdają sobie sprawy z tego jak niełatwa jest to profesja. Jeśli naprawdę przeszkadza Wam ponaglająca Was klientka i ciężko Wam wydajnie pracować to może warto po krótce opowiedzieć jej o zabiegu.


Na jednym oku mamy od 150 do nawet 250 rzęs. Musimy ich więc przykleić na obu oczach około 400 sztuk. Jeśli jeszcze wykonujemy stylizację objętościową musimy same stworzyć kępki. Czyli zrobić z kilku cieniutkich rzęs wachlarze i przykleić je odpowiednio do każdej z naturalnych rzęs. Po drodze mamy jeszcze wiele przeszkód, o których również możecie opowiedzieć jeśli tylko macie ochotę :) Polecam także pozwolić klientce spróbować chociażby złapać rzęsy w pęsetę. Myślę, że to rozjaśni jej o co w tym wszystkim chodzi i chociaż spróbuje spokojnie doczekać do końca zabiegu.


Jeśli już poradziłyśmy sobie z rozpraszającą nas klientką, pora na rzeczy wokół nas. Stanowisko musi być odpowiednio przygotowane. Wszystkie potrzebne rzeczy kładziemy w zasięgu ręki. Przygotowujemy paski z rzęsami. Wszystko po to abyśmy nie musiały wstawać i szukać brakujących akcesoriów. Ubierzmy się wygodnie aby nic nie krępowało naszych ruchów. Są to rzeczy niesamowicie rozpraszające i nawet nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo wydłużają czas naszej pracy.


Kolejną kwestią są telefony. I chodzi tu o telefon nasz jak również naszej klientki. Jeśli odbieramy lub odczytujemy wiadomości wytrącamy się z rytmu co generuje dodatkowe minuty. Później myślimy o tych rozmowach co nie pozwala nam się skupić. Z kolei, aby klientka odebrała, musimy jej w tym pomóc, co niesamowicie nas rozprasza. Dodatkowo rozmawiająca Pani rusza najczęściej całą twarzą. To niestety ogromnie utrudnia nam aplikację, a czasem wręcz uniemożliwia trafienie sobie w rzęsę.


Niestety także nasza rozmowa z klientką jest niewskazana. Jeśli rzeczywiście chcemy wykonać daną aplikację szybko i zależy nam na czasie, musimy z rozmowy zrezygnować. Grzecznie informujemy o tym naszą klientkę, zapewniamy jej komfort, kocyk i miękką poduszkę ;) Wiem jednak, że wiele z nas nie wyobraża sobie sytuacji, w której całkowicie i na zawsze rezygnujemy z kontaktu z klientem podczas zabiegu. Ja również należę do tych osób. Dlatego mogę Was uspokoić, że istnieje złoty środek. W moim przypadku zawsze analizuję. Jeśli mogę sobie pozwolić na dłuższy czas zabiegu i widzę, że klientka ma ochotę poplotkować po prostu olewam czas pracy ;) Relacja z klientem również jest bardzo ważna dlatego nie zawsze to szybkość pracy jest tu kluczowa. Czas dla nierozmawiających klientek rezerwuję natomiast na trening. Wówczas mogę się skupić i bić swoje własne rekordy szybkości. Staram się wtedy maksymalnie wykorzystać czas. Oprócz wymienionych wyżej ważnych punktów skupiam się do tego stopnia, że liczę ruchy podczas pracy i dzielę czas, który mam na cykle. Wspaniale pomogło mi to szczególnie na początku. Teraz robię to rzadko ponieważ wpadłam w pewien rytm, który wszedł mi w krew. Finalnie pracuję szybciej nawet specjalnie o tym nie myśląc.


Podsumowując, aby być zadowolonym z efektów naszej pracy w krótkim czasie, przede wszystkim musimy być niezwykle skupieni. Myśleć o tym co robimy, a nie o tym, że nie potrafimy tego zrobić, martwić się i panikować. Stres na pewno nie jest naszym sprzymierzeńcem. Powinniśmy opracować swój własny system, który pomoże nam wpaść w odpowiednie tempo. Każdy kiedyś zaczynał i aby dojść do perfekcji trzeba naprawdę wielu godzin ćwiczeń. Niektórym przychodzi to szybciej, inni potrzebują więcej czasu. Niezależnie od tego pamiętajmy, że każdy ma swój rytm i najważniejsza jest jednak jakość wykonanej pracy a nie czas, w którym ją wykonujemy.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel